Złość, emocje, 100 % rapu
czyli :
Almost Famous
Biorąc się za recenzję tego albumu nie sposób było nie odsłuchać wrzucanych wcześniej singli jak i klipów które promowały AF. Dla wielu słuchaczy tak wściekle szczera forma rapu na pewno stała się zdarzeniem na które długo trzeba było czekać w polskim hip hopie. Dużym plusem dla składu jest totalnie ogromny fuck dla komercji , co mówi samo przez się, iż jest to nielegal.
Czy taka decyzja miała duży wpływ na całość AF?
Nie, ponieważ jak sam tytuł mówi była to i jest to nadal czysta esencja tego z czym utożsamia się skład. Nie ma tu żadnych zahamowań czy cenzurowania. Bons, Laik i Soulpete wrzucają kawałki kiedy uznają że trzeba i jak chcą. To właśnie ta elastyczność i brak z góry ustalonych wymagań sprawia, że dostajemy materiał który finalnie można zdefiniować jako album dekady. Czegoś takiego oraz takich person zdecydowanie ciężko szukać w dzisiejszych czasach. Ludzi mających bardzo długi staż w tym co robią oraz ludzi którzy chcą urzeczywistnić nam esencje brudnego, ale i prawdziwego rapu.
A więc... let's start from the beginning!



