"To tylko rap na podkładzie i w zasadzie mi styka"
Na samym wstępie uprzedam pytania, czemu nie opisuję w tym miejscu również "Black Magic", czyli EPki która była dodawana do preorderu - nie osłuchałem się jeszcze z nią, ponieważ ostatnio Shadowplay nie schodzi z głośników.
Na samym wstępie uprzedam pytania, czemu nie opisuję w tym miejscu również "Black Magic", czyli EPki która była dodawana do preorderu - nie osłuchałem się jeszcze z nią, ponieważ ostatnio Shadowplay nie schodzi z głośników.
Na początek sam raper, który zadebiutował longplayem o nazwie "Odkryj pasję, która tętni w bruku" - prześwietna płytka, która nie odbiła się zbytnim echem w środowisku raperskim, choć już na niej było słychać potencjał w Kubie. Liryczny terror, świetne flow i mroczne bity już wtedy były jego wizytówką. Rok 2009. W 2014 roku Kartky wypuścił kolejny długogrający materiał o nazwie "Preseason Highlights", które było skutecznym rozwinięciem powyższych cech rapera z Bytomia. Niestety na PH pozostał niesmak, ponieważ nierówność przy tej charyzmie, jaką niewątpliwie ma ten człowiek, to najbardziej trafne słowo, choć z drugiej strony zaostrzyła apetyt na następną płytę.
Aż w końcu nadszedł dzień 30 sierpnia, kiedy większość osób zamawiających preorder miała wydanie w swoich domach. Tutaj trzeba o nim wspomnieć, bo Kartky we współpracy z wytwórnią QueQuality opakowali całość w dużym kartonowym pudełku. W środku znajdziemy tematyczne wlepki, filterki do jointów, rzecz jasna "Shadowplay" oraz "Black Magic" a także plakat z autografem rapera. Obok wydanej przez O.S.T.Ra "Podróży zwanej życiem" a także "Syna Słońca" Sarcastu jest to najlepsze wydanie w tym roku na naszej scenie. Czy muszę dodawać, że całość do 7 września można było zamówić za 25 zł?
Sam materiał pomimo dobrania energicznych, dubstepowych podkładów ("Sheeple"), nieszablonowej jazdy Fouxa ("Damnation", "Emily") czy aż 6 bitów młodego producenta HAZE jest utrzymany lirycznie na poziomie zdecydowanie powyżej przeciętnej. Bity są utrzymane w stylistyce nowoczesnej, aczkolwiek nie newschoolowej, mało tu trapów czy bengerów, za to zdecydowanie więcej brudu i ciemności. Mamy tu sporo nawiązań do symboliki, która kontrastuje się z codziennością, wspomnieniami, a także szorstkimi poglądami ("mamy 25 lat, jesteśmy złamani w pół" będące follow-up'em do utworu "'89" z poprzedniego longplaya niech odda to co autor ma do przekazania). Całość podana jest w mocno zjadliwej formie, progress w porównaniu do poprzedniej płyty jest zdecydowanie zauważalny, żadnego kawałka nie skipowałem podczas żadnego odsłuchu, podczas gdy na PH zdecydowanie wyróżniały się teksty rapowane na bitach np. Fouxa a sam longplay można było ukrócić o 2 bądź 3 kawałki. Pod tym względem forma i treść jest równiejsza, pomimo tego że na Shadowplay znajdują się aż 23 tracki. Jestem pełen podziwu, nadal nie mogę się otrząsnąć a chcę więcej i więcej.
Sami goście zdecydowanie nie są tłem dla gospodarza, za to znakomicie go uzupełniają. Zarówno Arik, jak i Igrekzet poczuli vibe beatów, ich wejścia w numerach odpowiednio "Sheeple" i "My" dosłownie wyrywają z butów. Odcięci od przyjętych norm dorzucili szesnastki które zdecydowanie Was skłonią do sprawdzenia ich solowych projektów, czyli "Obsydian EP" tego pierwszego oraz "Sznyty Spojrzeń" tego drugiego, nagranego wspólnie z NoTime'm, który swoją drogą również się pojawił na tym krążku - w kawałku "Fallin", czyli najbardziej nostalgicznym numerze z LP. Oprócz tego na płycie pojawiają się Świnia, który w "Jestem" nawinął zwrotkę z pamięci i rozjebał, Neile z SB Maffiji który wprowadził w używkowy klimat w "Moonlapse Vertigo" (rapgenius mówi że to szydzenie z Jimsona) a także - znana z hitowej "Euforii" czy występu u Dwóch Sławów w "I tak powiem" Kasia Grzesiek, która zaśpiewała trzymający w lekkiej niepewności, ale jednoczesnym apetycie refren w "Damnation".
To jest mocno napędzony rok od samego stycznia, ciężko będzie o wybór najlepszej płyty tego roku, ale cieszy fakt że wraca kultura kupowania krążków do łask i że nadal można znaleźć coś nowego. To będzie TOP3, jeśli nie całościowo, to na pewno pod względem produkcji, zapewniam!
Tracklista:
OCENA: 5/6
Kartky - Shadowplay LP. QueQuality 2015. http://shadowplay.pl


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz